Jak zmienić swoje życie… od czasu do czasu – Lukasz Zelezny kocha poniedziałki

Nie wiem, czy wiecie, ale Alfred Nobel wcale nie chciał zostać naukowcem. On bardzo, bardzo chciał zostać pisarzem. Poetą. Właściwie nie wyobrażał sobie, że mogłoby być inaczej. Na szczęście jego ojciec nigdy nie słyszał o psychologii pozytywnej, która mówi: najważniejsze jest podążać za pasją i zdecydował, że jego syn musi zostać naukowcem. Na szczęście dla Alferda Nobla zobaczył on w nauce miłość długoterminową, a nie tyko przelotne zakochanie i zdecydował (dla dobra siebie samego i jak się okazało – nas wszystkich) – zostać naukowcem. Nigdy nie przestał pisać, ale pisanie było jego pasją, hobby, zakochaniem, utuleniem w ciemne i smutne dni, ale jego absolutną wielką miłością, jego drogą życiową, jego celem, misją, całym jego życiem była nauka.

O tym m.in. będzie dzisiejszy odcinek z Łukaszem Żeleznym. Nie każda pasja musi stać się miłością naszego życia i o tym, że niektórzy ludzie mają to szczęście i tą trudność, że mają bardzo wiele pasji i bardzo dużo talentów, a w pewnym momencie muszą się zdecydować, co wybrać, na co postawić.

Bardzo ważne jest, żeby podjąć dobry wybór i nie słuchać populistycznych haseł, że w życiu najważniejsza jest pasja. Jest kilka innych rzeczy, które w życiu są najważniejsze. Tak, bardzo ważne jest, żeby kochać swoją pracę i żeby była ona pasją naszego życia, ale sama pasja nie wystarczy. Sama pasja nie zapłaci rachunków. Może nie doprowadzić nas na szczyty samorozwoju, bo niezależnie od promowanego poglądu, że wszyscy jesteśmy równi –  nie jesteśmy.  Niektórzy wygrywają więcej w loterii genetycznej i  na dzień dobry są bardziej do przodu mając talenty, o których inni mogą tylko marzyć.

I kiedy łączysz pasje z talentem, ambicją, determinacją, możliwościami, innymi swoimi życiowymi celami, to wtedy masz szansę osiągnąć szczyt Piramidy Maslowa, czyli samospełnienie. Ale do tego sama pasja to za mało.

Między innymi o tym rozmawiałam z Łukaszem.

Jestem strasznie ciekawa Waszych opinii, ponieważ zarówno w  naszych badaniach jak i w rozmowach do mojej książki bardzo często spotykam się z opinią na temat tego, że wszystko musi się kręcić wokół przyjemności i tego, co lubimy robić. Życie to nie jest bajka o Śpiącej Królewnie i księciu, który ją wyzwoli. Czasami rzeczywistość daje nam w kość i musimy być na to przygotowani.  Musimy być uzbrojeni w coś więcej niż tylko sama pasja. Dlatego tak ważne, żeby być silnym w obliczu wyzwań, trudności, czy kłód pod nogi, które nam daje życie.

Naszą rozmowę może obejrzeć tutaj:

A jeżeli wolicie posłuchać – zapraszam na podcast:



, , ,

Autor
Julia Izmałkowa

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *